Za 38 dni rozpocznie się nowy etap mojego życia. Moja dusza biegnie tam tak (zobacz powyzej).
Juz tam jest.A ciało ja niebawem dogoni w tym biegu.
Póki co zbieram siłę w nim:-)
poniedziałek, 22 czerwca 2015
nowe...
Nowe pojawia się każdego dnia.Nowy dzień, słońce, kwiat, nowy człowiek na drodze, choć może znam go od lat...i nowa ja...w drodze do lepszej wersji siebie.Może poprostu innej.
Zawarłam pokoj
Zostawiłam to co było za bramą przeszłości
Tam gdzie zachodzi Słońce
Śpiew ptaków i wschodzące Słońce
Otwiera bramy do ogrodów mej przyszłości
Wschód
Sprawne ciało i elastyczność
Życie i moc
Poprzez teraźniejszość
tam idę
W zgodzie ze sobą i natura życia
Miejsce na wystawę jeszcze się klaruje.Mam najlepsza intencję.Utrzymuje termin 4.07.2015.Dam znać jak najszybciej się da.
Na dziś dzień udało zebrać się 22000 zł.
Wielkie: dziękuję.
Wasza dobroć, wiara i zaufanie wróci pomnożone.
Do operacji zostało jeszcze 38 dni wiec zbiórka trwa.
Kazda złotówka i każda dobroć serca jest jak dar.
Konto Mbank 47 1140 2004 0000 3902 7566 1630
Katarzyna Hajduga
Z dopiskiem operacja SDR
Zawarłam pokoj
Zostawiłam to co było za bramą przeszłości
Tam gdzie zachodzi Słońce
Śpiew ptaków i wschodzące Słońce
Otwiera bramy do ogrodów mej przyszłości
Wschód
Sprawne ciało i elastyczność
Życie i moc
Poprzez teraźniejszość
tam idę
W zgodzie ze sobą i natura życia
Miejsce na wystawę jeszcze się klaruje.Mam najlepsza intencję.Utrzymuje termin 4.07.2015.Dam znać jak najszybciej się da.
Na dziś dzień udało zebrać się 22000 zł.
Wielkie: dziękuję.
Wasza dobroć, wiara i zaufanie wróci pomnożone.
Do operacji zostało jeszcze 38 dni wiec zbiórka trwa.
Kazda złotówka i każda dobroć serca jest jak dar.
Konto Mbank 47 1140 2004 0000 3902 7566 1630
Katarzyna Hajduga
Z dopiskiem operacja SDR
czwartek, 11 czerwca 2015
Jedno zdanie
Dziś dostałam maila o tytule: Należysz do bardzo odważnych dusz.
Mocne zdanie.Wow.
W pierwszym skojarzeniu pomyślałam,że może to jakaś zbiorowa informacja lub spam.Jednak wiedziałam,że mam otworzyć i zrobiłam to.
Wiecie...to było do mnie;-)).Jedna z osób,która wsparła moją operację,a raczej mnie w niej poprostu tak zatytuowała mail.
Dziękuję Panie H.za moc w tym zdaniu.
A wieczorem spotkanie.Spotkanie z Sonią Bohosiewicz-wspaniałą artystką i mądrą kobietą.Szykuje się niespodzianka dla Was na mojej wystawie.
Szczegóły niebawem:-).
Wystawa i cały event wstępnie planuję na 4 lipca 2015 roku.Szczegóły niebawem.
Zdjęcia spontaniczne(łapałyśmy słońce przez okno). Dwie kobiety robią selfie patrząc na Słońce i zmierzając do słońca swego życia.
Wierzę,że będziecie ze mną i Sonią na wystawie.Będziecie??
Mocne zdanie.Wow.
W pierwszym skojarzeniu pomyślałam,że może to jakaś zbiorowa informacja lub spam.Jednak wiedziałam,że mam otworzyć i zrobiłam to.
Wiecie...to było do mnie;-)).Jedna z osób,która wsparła moją operację,a raczej mnie w niej poprostu tak zatytuowała mail.
Dziękuję Panie H.za moc w tym zdaniu.
A wieczorem spotkanie.Spotkanie z Sonią Bohosiewicz-wspaniałą artystką i mądrą kobietą.Szykuje się niespodzianka dla Was na mojej wystawie.
Szczegóły niebawem:-).
Wystawa i cały event wstępnie planuję na 4 lipca 2015 roku.Szczegóły niebawem.
Zdjęcia spontaniczne(łapałyśmy słońce przez okno). Dwie kobiety robią selfie patrząc na Słońce i zmierzając do słońca swego życia.
Wierzę,że będziecie ze mną i Sonią na wystawie.Będziecie??
środa, 10 czerwca 2015
Refleksja
Stworzeni z pragnienia bycia Kochanymi przez Kogoś
Z Niemiłości do samych siebie
Przez większość życia szukamy miłości
Kazda komórka wola o nią
By ktoś nas kochał
Kiedy my samych siebie nie umiemy...
Wstałam rano z taką myślą.Zrozumienie głębokie, że Nasze deficyty często biorą się z pewnej postawy.W dzisiejszych czasach mówi się o akceptacji i miłości do samego siebie.To ważne i piękne.
Jednak w czasach Naszych dziadków i rodziców nie mówiono i nie myślano o tym. Trzeba było pójść w pole, przetrwać, pracować...Ludzie kochali się nawzajem, wchodzili w relacje i wydawali na świat potomstwo.Kazde pokolenie marzy o miłości i o tym żeby doznać jej cudu. W czasach Naszych przodków również tego chciano... Jednak wstałam z myślą, że większość ludzi w ówczesnych i obecnych czasach pragnęło być kochanymi bardziej niż kocha i akceptuje samego siebie.Zapis tej informacji jest w pamięci komórkowej i przekazywane następnym pokoleniom. Rodzimy się więc z pragnieniem miłości i poszukiwaniem jej na zewnątrz. Kiedyś myślenie o sobie, dbanie o siebie było sprowadzone do higieny i odżywiania w dużej mierze.Skupienie na bliskich i pracy było nadrzędna sprawa.Dzieki temu ludzkość istnieje, bo ludzie dbali o siebie nawzajem.Dzis kłaniam się historii.
Czesto kiedy słucham mojej babci widzę to jak ważny byli inni.To wspaniałe, lecz moje pytanie jest jak jedno lub dwa pokolenia później mamy z łatwością doznawać miłości do samego siebie?Pamiec komórkowa oraz komórki lustrzane silnie wpływają na Nasze poczucie miłości. Dopiero ostatnie pokolenie uczy się patrzeć na siebie samego z miłością.Moze z tego wynika tak duży nacisk kładziony na indywidualność dziś, ponieważ odkrywamy na nowo to, że sami w sobie jesteśmy ważni. Mamy talenty i marzenia.To pokazuje jak mocno gro ludzi wycofało się z relacji.Stawiajac na siebie.Kolejnym etapem będzie i jest wchodzenie z własną wewnętrzną miloscia w relacje z drugim człowiekiem.
Moja babcia opowiadała o odwadze ludzi i ratowaniu życia w czasie wojny i to było najważniejsze. Dzięki temu dziś mogę spełniać marzenia i doceniać siebie oraz innych ludzi.Dzis poczułam w sercu, że dzięki temu co było w przeszłości i jak ludzie byli niezłomi,ja mogę cieszyć się sobą i życiem w inny sposób. To ogromnie ważne, by zmieniać informacje w komórkach dla następnych pokoleń.
Zmiana wektora i perspektywy.Z tego, że wszystko jest na zewnatrz, na myśl że wszystko zaczyna się od wewnątrz. Poczucie wartości i realizowanie talentów czy własnego potencjału jest możliwością i darem zmiany.
To że historia była trudna ,nie znaczy że mamy nią żyć i umacniać w swoich komórkach. Kiedy nie chodziłam to czasami miałam myśli, że kiedy nie będę się ruszać to nikt obcy nie zobaczy, że coś mi dolega i będą mnie lubić Chciałam żeby iluzja trwała, a tak naprawdę to ja miałam brak akceptacji do swojej niemożności chodzenia.Sama chciałam utrzymywać więc iluzję, że jestem inna niż jestem.Dopiero kiedy zaczęłam pokazywać prawdziwie siebie to mogłam być prawdzie lubiana lub prawdziwie odrzucana. Kazda osoba ma prawo do własnej reakcji przecież i nie każdy musi mnie lubić. Jedno jest pewne, że jestem z sobą 24 godziny na dobę i kiedy odrzucam siebie lub poszukuje na zewnątrz miłości to pozostawiam cześć siebie.Milosc zewnętrzna jest odpowiedzią na wewnętrzną miłość.
W świętych pismach "Kochaj bliźniego jak siebie samego" oznaczało właśnie to, by miłość do ludzi wychodziła z wewnętrznego poczucia miłości.
Kocham siebie
To nie grzech
Rodzi w moim sercu śmiech
możność życia w moim ciele
Odkrywanie smaków wiele
Zapach życia na łąkach zielonych
I uścisk przyjaciela w momentach minionych
Kompleksy, smuteczki
Pretensji ślady są wymówkami nie od parady
Stoję po stronie życia
I nie odmawiam sobie bycia
Bo chwile są policzone i do przeżywania stworzone
Afirmacja na dziś:
Dziś kocham siebie i akceptuje, a to daje mi poczucie wewnętrznego spokoju.
Z Niemiłości do samych siebie
Przez większość życia szukamy miłości
Kazda komórka wola o nią
By ktoś nas kochał
Kiedy my samych siebie nie umiemy...
Wstałam rano z taką myślą.Zrozumienie głębokie, że Nasze deficyty często biorą się z pewnej postawy.W dzisiejszych czasach mówi się o akceptacji i miłości do samego siebie.To ważne i piękne.
Jednak w czasach Naszych dziadków i rodziców nie mówiono i nie myślano o tym. Trzeba było pójść w pole, przetrwać, pracować...Ludzie kochali się nawzajem, wchodzili w relacje i wydawali na świat potomstwo.Kazde pokolenie marzy o miłości i o tym żeby doznać jej cudu. W czasach Naszych przodków również tego chciano... Jednak wstałam z myślą, że większość ludzi w ówczesnych i obecnych czasach pragnęło być kochanymi bardziej niż kocha i akceptuje samego siebie.Zapis tej informacji jest w pamięci komórkowej i przekazywane następnym pokoleniom. Rodzimy się więc z pragnieniem miłości i poszukiwaniem jej na zewnątrz. Kiedyś myślenie o sobie, dbanie o siebie było sprowadzone do higieny i odżywiania w dużej mierze.Skupienie na bliskich i pracy było nadrzędna sprawa.Dzieki temu ludzkość istnieje, bo ludzie dbali o siebie nawzajem.Dzis kłaniam się historii.
Czesto kiedy słucham mojej babci widzę to jak ważny byli inni.To wspaniałe, lecz moje pytanie jest jak jedno lub dwa pokolenia później mamy z łatwością doznawać miłości do samego siebie?Pamiec komórkowa oraz komórki lustrzane silnie wpływają na Nasze poczucie miłości. Dopiero ostatnie pokolenie uczy się patrzeć na siebie samego z miłością.Moze z tego wynika tak duży nacisk kładziony na indywidualność dziś, ponieważ odkrywamy na nowo to, że sami w sobie jesteśmy ważni. Mamy talenty i marzenia.To pokazuje jak mocno gro ludzi wycofało się z relacji.Stawiajac na siebie.Kolejnym etapem będzie i jest wchodzenie z własną wewnętrzną miloscia w relacje z drugim człowiekiem.
Moja babcia opowiadała o odwadze ludzi i ratowaniu życia w czasie wojny i to było najważniejsze. Dzięki temu dziś mogę spełniać marzenia i doceniać siebie oraz innych ludzi.Dzis poczułam w sercu, że dzięki temu co było w przeszłości i jak ludzie byli niezłomi,ja mogę cieszyć się sobą i życiem w inny sposób. To ogromnie ważne, by zmieniać informacje w komórkach dla następnych pokoleń.
Zmiana wektora i perspektywy.Z tego, że wszystko jest na zewnatrz, na myśl że wszystko zaczyna się od wewnątrz. Poczucie wartości i realizowanie talentów czy własnego potencjału jest możliwością i darem zmiany.
To że historia była trudna ,nie znaczy że mamy nią żyć i umacniać w swoich komórkach. Kiedy nie chodziłam to czasami miałam myśli, że kiedy nie będę się ruszać to nikt obcy nie zobaczy, że coś mi dolega i będą mnie lubić Chciałam żeby iluzja trwała, a tak naprawdę to ja miałam brak akceptacji do swojej niemożności chodzenia.Sama chciałam utrzymywać więc iluzję, że jestem inna niż jestem.Dopiero kiedy zaczęłam pokazywać prawdziwie siebie to mogłam być prawdzie lubiana lub prawdziwie odrzucana. Kazda osoba ma prawo do własnej reakcji przecież i nie każdy musi mnie lubić. Jedno jest pewne, że jestem z sobą 24 godziny na dobę i kiedy odrzucam siebie lub poszukuje na zewnątrz miłości to pozostawiam cześć siebie.Milosc zewnętrzna jest odpowiedzią na wewnętrzną miłość.
W świętych pismach "Kochaj bliźniego jak siebie samego" oznaczało właśnie to, by miłość do ludzi wychodziła z wewnętrznego poczucia miłości.
Kocham siebie
To nie grzech
Rodzi w moim sercu śmiech
możność życia w moim ciele
Odkrywanie smaków wiele
Zapach życia na łąkach zielonych
I uścisk przyjaciela w momentach minionych
Kompleksy, smuteczki
Pretensji ślady są wymówkami nie od parady
Stoję po stronie życia
I nie odmawiam sobie bycia
Bo chwile są policzone i do przeżywania stworzone
Afirmacja na dziś:
Dziś kocham siebie i akceptuje, a to daje mi poczucie wewnętrznego spokoju.
wtorek, 9 czerwca 2015
Progres
Dawno mnie nie było na blogu, a przez blog przez chwilę w Waszych domach, pracy, w Waszych pięknych życiach.
Ostatni czas obfitował w rodzinne odwiedziny i obecność dzieci w moim domu.Czas ten pokazał mi jeszcze bardziej namacalne jak bardzo zachowania dorosłych odbijają się w zachowaniach dzieci.Jak duża to odpowiedzialność wprowadzać dziecko w życie i odsłaniac barwy życia.
Jednak to temat na osobny wpis...Póki co wysyłam piękna myśl do wszystkich rodziców, opiekunów i nauczycieli, by jak najpiękniejsze odbicie siebie samych widzieli w dzieciach, które są na ich drodze.
Przygotowania do mojej podróży trwają. Ba dania, powstaje lista rzeczy do dokończenia i załatwienia, rzeczy do spakowanie. Mam poczucie, że w pełni i literalnie kończę coś starego i otwieram nowy rozdział. To ekscytujące...A jednocześnie wymaga dużego skupienia i zestrojenia.
Ciągle szukam miejsca na wystawę i juz ciesze się na Nasze spotkanie.
W tym momencie kwota zebrana to 19500 zł. Niesamowite jak wspaniale są serca ludzi.Mimo, ze do kwoty całkowitej jest jeszcze kawałek drogi to jestem wzruszona i szczęśliwa całym sercem.
Dziękuję...
Ostatni czas obfitował w rodzinne odwiedziny i obecność dzieci w moim domu.Czas ten pokazał mi jeszcze bardziej namacalne jak bardzo zachowania dorosłych odbijają się w zachowaniach dzieci.Jak duża to odpowiedzialność wprowadzać dziecko w życie i odsłaniac barwy życia.
Jednak to temat na osobny wpis...Póki co wysyłam piękna myśl do wszystkich rodziców, opiekunów i nauczycieli, by jak najpiękniejsze odbicie siebie samych widzieli w dzieciach, które są na ich drodze.
Przygotowania do mojej podróży trwają. Ba dania, powstaje lista rzeczy do dokończenia i załatwienia, rzeczy do spakowanie. Mam poczucie, że w pełni i literalnie kończę coś starego i otwieram nowy rozdział. To ekscytujące...A jednocześnie wymaga dużego skupienia i zestrojenia.
Ciągle szukam miejsca na wystawę i juz ciesze się na Nasze spotkanie.
W tym momencie kwota zebrana to 19500 zł. Niesamowite jak wspaniale są serca ludzi.Mimo, ze do kwoty całkowitej jest jeszcze kawałek drogi to jestem wzruszona i szczęśliwa całym sercem.
Dziękuję...
poniedziałek, 1 czerwca 2015
Sprawozdanie...
Klarowny cel i wielka wiara.Moc w sercu i dobroć człowieka .To prowadzi mnie do większej sprawności i elastyczności ciała..
Kochani jestem taka wzruszona Waszym odzewem i dobrym słowem.
Chcę żebyście byli na bieżąco i wiedzieli co się dzieje. Szczególnie, że Jesteście częścią tego procesu.
Do dzisiejszego dnia udało się zebrać 13 000 zł. Czas trwania akcji to niespełna 20 dni.Jesteście niesamowici!!!!
Błogosławię Was w moim sercu każdego dnia i wierzę, że uda się uzbierać kwotę i dalej wszystko się powiedzie:-)).
Taki dzień dziecka:-)).
Kochani jestem taka wzruszona Waszym odzewem i dobrym słowem.
Chcę żebyście byli na bieżąco i wiedzieli co się dzieje. Szczególnie, że Jesteście częścią tego procesu.
Do dzisiejszego dnia udało się zebrać 13 000 zł. Czas trwania akcji to niespełna 20 dni.Jesteście niesamowici!!!!
Błogosławię Was w moim sercu każdego dnia i wierzę, że uda się uzbierać kwotę i dalej wszystko się powiedzie:-)).
Taki dzień dziecka:-)).
niedziela, 24 maja 2015
Weekendowe upadki i wzloty
Niedziela...powolne i leniwe popołudnie. Trochę z potrzeby i konieczności.
Po niespodziewanym piątku, kiedy to mój kciuk "padł ofiara" kuchennych rewolucji.Rewolucji w moim wydaniu.Z finałem na oddziale ratunkowym i kilkoma szwami.
Początek weekendu zmienił wiec moje plany zawodowe i prywatne.Jednak jedno było niezmienne.Mogę liczyć na przyjaciół.To niesamowite jak piękne są relacje.
Sobota natomiast była czasem fantastycznych spotkań i inspiracji.Codziennie pracuję nad mentalną sferą ku sprawności i powodzenia operacji.Wizualizacja i emocje odgrywają niesamowita rolę w realizacji celów.
Wczoraj wielki prezent:spotkanie z libero drużyny siatkarskiej Krzykiem Ignaczakiem i trenerem mentalnym Naszej Złotej Drużyny Kuba B.Baczkiem. Tyle ducha i serca w tym spotkaniu.Ważne to spotkanie dla mnie, bo odkąd miałam kilka lat wizualizacje oraz mentalna praca była bodźcem dla mojego fizycznego ciała. Wtedy nie wiedzialam, że to jest jakakolwiek technika terapeutyczna czy motywacyjna. Robiłam ta prace całe lata w zaciszu swojej głowy. Dziś nazywamy to treningiem mentalnym.Wsparłam swoje ciało ta praca, a teraz przyszła możliwość spotkania i rozmowy z medalistami.Oni zdobyli swoje złoto, a ja po swoje zmierzam:-).
Siatkówka jest dla mnie szczególnie bliskim sportem, bo w moim rodzinnym mieście miałam koleżanki zawodniczki. Później turnieje itd.Ten sport budzi dużo moich emocji.Mistrzostwa Świata 2014.Obejrzałam prawie każdy mecz krzycząc, modląc się, wstając i siadając. Kto mnie takiej nie zna byłby naprawdę zdziwiony.
Dodatkowym moim wkładem był udział w teledysku do hymnu Mistrzostw.Zostałam zaproszona i skorzystałam, bo lubię wyzwania.Chcę tez przełamywać bariery społeczne w myśleniu i i działaniu. To była możliwość od losu.Zagrałam w teledysku "Start a fire" , ktory promowal płyte Margaret, lecz ta sama piosenka była hymnem Mistrzostw.To jest radość, że mogłam być cząstka tego wielkiego i fantastycznego wydarzenia.
Nawet jeśli ludzie krytykowali mój udział czy moje ciało to stałam za swoim wyborem i intencja. Lubię moje ciało i ono wraz ze mną bardzo się zmienia.Niektórzy byli poruszeni i pisali maile.Szczególnie kobiety z jakąś dysfunkcją.Kobiety, które nie akceptują siebie.Wiedzialam, że wykonałam zadanie i może ktoś sam na siebie inaczej spojrzy.Wszyscy pokonujemy słabości każdego dnia:wewnętrzne, sportowe, zewnętrzne. Wszyscy możemy być Mistrzami w swoim własnym życiu jeśli tak wybierzemy.
Sama 😦( nie mogę wykazów tej buźki)....
Sama trenowalam lekkaatletyke w liceum.Ducha sportu i walki szkoliam ściągając się na wózkach, rzucając kulą, oszczepem i dyskiem. Treningi, dieta,plus lekcje i obowiązki.Tak wyglądał mój czas.wyszkoliam w sobie wojownika, który nie poddaje się nigdy, choć mam gorsze dni czasami.Jednak jestem człowiekiemjak każdy i staram się wyciągać wnioski z trudniejszych chwil.
Zdanie, które wczoraj zapadło mi w pamięć to:
MARZENIA SIĘ NIE SPEŁNIAJĄ
MARZENIA SIĘ (kurwa)SPEŁNIA.
Nie ma jak Selfie:-))).
To spotkanie było prezentem i dodatkowym treningiem przed moimi mistrzostwami 31.07.2015roku.
A to link do hymnu w obu wersjach:
https://m.youtube.com/watch?v=-fqbx6PoT6E
I
https://m.youtube.com/watch?v=_gT3nykSKe8
Po niespodziewanym piątku, kiedy to mój kciuk "padł ofiara" kuchennych rewolucji.Rewolucji w moim wydaniu.Z finałem na oddziale ratunkowym i kilkoma szwami.
Początek weekendu zmienił wiec moje plany zawodowe i prywatne.Jednak jedno było niezmienne.Mogę liczyć na przyjaciół.To niesamowite jak piękne są relacje.
Sobota natomiast była czasem fantastycznych spotkań i inspiracji.Codziennie pracuję nad mentalną sferą ku sprawności i powodzenia operacji.Wizualizacja i emocje odgrywają niesamowita rolę w realizacji celów.
Wczoraj wielki prezent:spotkanie z libero drużyny siatkarskiej Krzykiem Ignaczakiem i trenerem mentalnym Naszej Złotej Drużyny Kuba B.Baczkiem. Tyle ducha i serca w tym spotkaniu.Ważne to spotkanie dla mnie, bo odkąd miałam kilka lat wizualizacje oraz mentalna praca była bodźcem dla mojego fizycznego ciała. Wtedy nie wiedzialam, że to jest jakakolwiek technika terapeutyczna czy motywacyjna. Robiłam ta prace całe lata w zaciszu swojej głowy. Dziś nazywamy to treningiem mentalnym.Wsparłam swoje ciało ta praca, a teraz przyszła możliwość spotkania i rozmowy z medalistami.Oni zdobyli swoje złoto, a ja po swoje zmierzam:-).
Siatkówka jest dla mnie szczególnie bliskim sportem, bo w moim rodzinnym mieście miałam koleżanki zawodniczki. Później turnieje itd.Ten sport budzi dużo moich emocji.Mistrzostwa Świata 2014.Obejrzałam prawie każdy mecz krzycząc, modląc się, wstając i siadając. Kto mnie takiej nie zna byłby naprawdę zdziwiony.
Dodatkowym moim wkładem był udział w teledysku do hymnu Mistrzostw.Zostałam zaproszona i skorzystałam, bo lubię wyzwania.Chcę tez przełamywać bariery społeczne w myśleniu i i działaniu. To była możliwość od losu.Zagrałam w teledysku "Start a fire" , ktory promowal płyte Margaret, lecz ta sama piosenka była hymnem Mistrzostw.To jest radość, że mogłam być cząstka tego wielkiego i fantastycznego wydarzenia.
Nawet jeśli ludzie krytykowali mój udział czy moje ciało to stałam za swoim wyborem i intencja. Lubię moje ciało i ono wraz ze mną bardzo się zmienia.Niektórzy byli poruszeni i pisali maile.Szczególnie kobiety z jakąś dysfunkcją.Kobiety, które nie akceptują siebie.Wiedzialam, że wykonałam zadanie i może ktoś sam na siebie inaczej spojrzy.Wszyscy pokonujemy słabości każdego dnia:wewnętrzne, sportowe, zewnętrzne. Wszyscy możemy być Mistrzami w swoim własnym życiu jeśli tak wybierzemy.
Sama 😦( nie mogę wykazów tej buźki)....
Sama trenowalam lekkaatletyke w liceum.Ducha sportu i walki szkoliam ściągając się na wózkach, rzucając kulą, oszczepem i dyskiem. Treningi, dieta,plus lekcje i obowiązki.Tak wyglądał mój czas.wyszkoliam w sobie wojownika, który nie poddaje się nigdy, choć mam gorsze dni czasami.Jednak jestem człowiekiemjak każdy i staram się wyciągać wnioski z trudniejszych chwil.
Zdanie, które wczoraj zapadło mi w pamięć to:
MARZENIA SIĘ NIE SPEŁNIAJĄ
MARZENIA SIĘ (kurwa)SPEŁNIA.
Nie ma jak Selfie:-))).
To spotkanie było prezentem i dodatkowym treningiem przed moimi mistrzostwami 31.07.2015roku.
A to link do hymnu w obu wersjach:
https://m.youtube.com/watch?v=-fqbx6PoT6E
I
https://m.youtube.com/watch?v=_gT3nykSKe8
Subskrybuj:
Posty (Atom)








